anulaaa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2007

Jestem po rozmowie z prezesem i trochę jaśniej widzę swoją przyszłość. Już nie panikuję szukając nowych ofert pracy bo nawet jeśli będą chcieli mnie zwolnić to będę musiała przepracować 2 m-ce. Może to i lepiej bo Dżdżownica jest za mała na to abym szukała nowej pracy.
***
Mateusz ma tak niesamowity kontakt z małą że jak się bawi jej łapkami to ona się śmieje na głos. Nawet my nie mamy takiego posłuchu u niej. Widać że żywo na niego reaguje i naprawdę jest to dla niej ktoś bardzo ważny.
***
Zaczynam szukać opiekunki do dziecka. Wbrew temu co myślałam wcześniej nie będzie to łatwa decyzja no i nie będzie łatwo znaleść kogoś bo to Luboń a nie Poznań. Dzisiaj mam jedną dziewczynę na rozmowę, zobaczymy co to za ziółko.
***
Dżdżownica śpi na huśtawce u cioci Bożenki. Małej tak się to podoba że tylko na nią wsiądzie i od razu oczy jej się zamykają. Mateusz za to lubi się huśtać ale wokół własnej osi. Ja patrząc na niego dostaję już mdłości więc nie wiem jak chłopak to wytrzymuje.

Jestem już po odchorowaniu teoretycznej utraty pracy. Wszyscy się dziwią że można podać tak chamski powód zwolnienia no ale niestety jak ktoś się nie urodził koniem to osłem zawsze będzie choćby nie wiem jak się starał.
Z optymizmem zaczęłam szukać ogłoszeń o pracę i teraz skupiam się głównie na przedstawicielach handlowych. W końcu każdy mi mówi że mam gadane, że wiele rzeczy umiem dobrze zareklamować i sprzedać więc może jednak?
Na razie wysłalam 15 zgłoszeń i powoli skanuję to co się dzieje na największych portalach.
***
Moja firma własnie szuka kogoś na moje stanowisko…. oby nikogo szybko nie znaleźli gnojki.
***
Karolinka ma katar tak samo zresztą jak Mateusz. Dobrze że dzisiaj jest już zdziebko lepiej bo wczorajszy dzień była strasznie marudna – choć dzięki temu obejrzałam sobie z nią na rękach jeden zaległy film.

DUPA DUPA DUPA – przepraszam wszystkich czytających ale musiałam!
Byłam na rozmowie i oto co usłyszałam. Sprawę postawili jasno, w czerwcu nie będzie dla mnie etatu ale nie mogą mnie wyrzucić więc jak wrócę to będą się mi przyglądać. Pierwsze zwolnienie lekarskie i wylatuję z pracy. Ich propozycja to wychowawczy na rok i potem wracać. I ja mam w to uwierzyć po tym jak mówili że mam do czego wracać? No bo kobieta nie może być dobrym pracownikiem bo będzie brać zwolnienia, będzie błądzić myślami, będzie leciała do domu do dziecka. Ale przed ciążą byłam dobrym pracownikiem, byli zadowoleni itd. PIERDU PIERDU PIERDU.

UWIELBIAM SZOWINISTYCZNE ŚWINIE!

Trochę mnie poniosło ale po takim wywodzie (aaaa jeszcze to że mam najwyższy odsetek zwolnień lekarskich – w ciągu roku dwa dni gdy straciłam głos oraz 10 dni po wypadku gdy wyprosiłam żeby mi nie dawali L4 na 21 dni) więc jestem nieefektywnym pracownikiem bo firmę na to nie stać aby mnie sponsorować. Poczułam się tak jakby mój szef nie mial co do garnka włożyć – no ale nowym BMW to przyjechał. Powystrzelać takich badziejów!
***
Pojechałyśmy dziś w trzy kobitki na zakupki: ja, Dżdżownica oraz pani Bożenka (nota bene ostatnio w naszych zabawkach zamieszkała gonisica (czyt gąsienica) która dostała na imię Bożenka po naszej sąsiadce). Mała była urocza (czyt. spała całe 2h) więc mogłam pobuszować sobie po sklepie skutkiem czego zakupiłam:
- spodnie jeansy dla Mateusza z dwoma helikopterami na nogawce ( ja też takie chcę!)
- piżamę w robale (jak pani Bożenka to zobaczyła to normalnie zbladła i powiedziała że gdyby widziała aplikację to by od razu ją wyrzuciła)
- śliczne jeansy dla Karolinki
Niezłe zakupki co?

Praca

Brak komentarzy

Jutro czeka mnie rozmowa w firmie z szefem. Chyba dawno się tak niczego nie bałam. Nie wiem na czym stoję chociaż pocieszam się tym że jutro o tej porze będę już wiedziała co i jak. Czy znowu czeka mnie zwolnienie bo jestem młodą matką? Już 2x to przerabiałam i nie chcę kolejny raz przechodzić tego piekła z szukaniem pracy.
***
Karolinka coraz lepiej stoi na nogach. Oczywiście ludzie nie wierzą że nasze dziecko z własnej i nieprzymuszonej woli chce stać ale jak widzą zdjęcia to od razu zmiękają. Teraz mała wietrzy tyłek na spacerze z sąsiadką i bardzo mi się to podoba.
***
Dopiero wczoraj udało mi się po raz pierwszy w całym tygodniu na spokojnie obejrzeć coś w tv. Mała w końcu przespała 4h bez zrywania się co pół godziny bo już powoli miałam tego dosyć. W końcu ileż można ciągle karmić w nocy co? Już zaczynałam się czuć taka zmęczona że wieczorami nic mi się nie chciało. Dzisiaj taka śliczna pogoda że od razu nabrałam ochoty na to i owo.
***
Właśnie dzięki blogowi prawie spaliłam ciasto dla sąsiadki. Ech to życie

Co nowego

1 komentarz

Dawno nie pisałam. W sumie to w głowie sobie układałam co napiszę ale jak już siadałam przy necie to ciągle było COŚ, to gg, to forum to inne sprawy i nigdy nie udawało mi się dotrzeć do bloga.
No ale przejdźmy do sedna. Karolinka vel Dżdżownica rośnie jak na drożdżach. Powoli odkładam kolejne ubranka i chociaż po wadze tego za bardzo nie widać to naprawdę odczuwam to po innych rzeczach.
Pierwsza zmiana która zaszła parę tygodni temu to fakt że Karolina zapragnęła stawać na nogi. I to nie tak że rodzice ją stawiają, NIE NIE.. tutaj ona musi z leżenia się podciągnąć do siedzenia a potem do wstawania. Głowa jej się kiwa, robi taniec brzucha ale dzielnie stoi na nogach trzymając się moich paluszków. Oczywiście jest dzika awantura jak rodzice nie chcą jej pozwolić się podciągać bo co to za robota! Tutaj ona rządzi a nie my!
***
Czy wspominałam już że jest wysyp na dziewczynki? W mojej klatce urodziła się dziewczynka, moja koleżanka urodziła wczoraj dziewczynkę, kolega dzisiaj wysłał posta że też mu przybyła dziewuszka w domu. Jeśli kto chce dziewczynkę to radze się spieszyć bo na górze chyba tylko mają teraz modele dziewczynek.


  • RSS