Moje dzieciaki zadziwiają mnie na każdym kroku. A oto fakty:
1. Mateo wytrzymał na Sylwetrze do godziny 4 nad ranem. Ja już totalnie wymiękałam o tej godzinie natomiast chłopak prawie że chciał czekać aż wszyscy wstaną, żeby pokazać jaki jest twardy.
a propos – czy ktoś wie jakim bólem jest pobudka dziecka o godzinie 7:30 jak ktoś się położył o 4:30 do łoża? brrrr.. dobrze że tylko raz w roku na Nowy rok mamy taki hardcore

2. Ostatnio kupiłam sobie nową portmonetkę, bo stara od dwóch lat dogorywa. Córa dostała stary porftelik ale jak zobaczyła nowy zakup to nawet kolor starej portmonetki (róż) jej nie zachęcił. Podeszła do mamy, uśmiechnęła się, pogłaskała nowy poftrelik i walnęła z grubej rury:
- Mamusiu, a jak nie będziesz to używać to mogę ja go dostać?
Dobrze że nie kazała niczego podpisać na piśmie bo byłoby kiepsko.

3. Ostatnia niedziela upłynęła pod znakiem Plasytation 3 i słynnego SingSOng czyli karaoke. Oczywiście zapierałam się ręcami i nogami żeby nie śpiewać ale po dwóch winkach ze znajomymi wyłam już z moją córą do mikrofonu jak najęta. Okazało się że z całej ferajny najlepiej śpiewa Mateo, najgorzej Karola ale wcale jej to nie przeszkadza. Generalnie było bardzo wesoło, sąsiedzi pewnie zatykali uszy bo jak wałkowaliśmy po raz n-ty (conajmniej było ich 10 razy) Feel i „jest już ciemno” to nawet rodziciele wysiadali i chcieli zmiany piosenki. Po imprezie całość nagrań została komisyjnie wykasowana żeby nie wyciekła do Youtube i nie stała się przebojem następnych miesięcy. Za bardzo chronimy swoją prywatność żeby wejść do grona Celebrities.

4. Ostatnio oglądaliśmy różne fajne filmiki ze zwierzętami. Karola zachwycona była różnymi ujęciami i zabawami zwierząt ale przebojem weekendu był film o wężu, który zjadł jajko ze 4x większe od jego głowy. Filmik oglądaliśmy kilkukrotnie i za każdym razem córa piszczała z zachwytu jak wąż wciągał powoli jajo. Najlepsze było, jak potem tacie opowiadała z wypiekami na policzkach jak wąż otwierał paszczę i zjadał jajko. to było naprawdę COŚ.

5. W sobotę oglądaliśmy w ramach bajki film PIORUN. Fajny filmik a jak się ogląda w wersji cyfrowej to można oczy zamknąć i poczuć się prawie jak na Bondzie (ale nie w wersji hiszpańskiej jak to ostatnio oglądaliśmy, bo tylko ta wersja językowa była dostępna na DTS). Ogólnie fajny filmik tyle, że Karola co 5 min zadawała pytanie zaczynające się standardowo od DLACZEGO. Najgrosze jest to, że nasza odpowiedź NIGDY córę nie satysfakcjonuje więc jest powrót do punktu wyjścia i kolejne pytanie ALE DLACZEGO?

6. Jak zmobilizować syna do czytania na głos? Grunt to dobra marchewka. W tej roli zadebiutowała moja komórka i nowo wgrana gierka HUGO. Dziecko od razu godzinę czytało jak najete  jak okazało się, że za czytanie będzie mógł zagrać w ulubioną grę. No więc mama jako wyznaczona do słuchania miała niecodzienną okazję podczas słuchania zrelaksować się i wykonać następujące czynności:
- sprzątnąć schody
- zrobić pranie
- umyć naczynia
- wysprzątać kuchnię
- umyć podłogę w pokoju dzieciaków
i szereg innych czynności. A na koniec syn chciał matkę przepytywać z tego co zrozumiała. Co za tupet…. przecież słuchałam cały czas!

7. Wczorajszy wieczór. Karolinka leży w łóżku ze swoim pieskiem i nie chce wypuścić mamy (która położyła się tylko na chwilę). No więc mama podejmuje dialog z pieskiem (w roli głosu pieska zadebiutowała nowa gwiazda Karola)
- czy piesek poleży z Karolinką - pyta mama
- tak - odpowiada piesek
- czy piesek będzie pilnować Karolinki w nocy - pyta mama
- tak. ale jak mi zapłacisz - odpowiada piesek
No i w tej chwili jak bańka mydlana pękła piękna wizja że nasze dzieci nie sa zmanierowane pieniędzmi a nasze wychowanie pokazuje im, że nie są one najwazniejszą sprawą w życiu.
PS. umówiłam się z pieskiem że zapłatą będzie BILET (nie ustalono na co ale mam nadzieję że piesek ma krótką pamięć)