anulaaa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2010

takie tam

1 komentarz

Ostatnio walczymy z katarami, kaszlami i różnymi takimi objawami u Karoli i szlag człowieka trafia jak okazuje się, że pierwszy dzień ciepły, miły wyjazd na rowerkach a następnego dnia człowiek ma ochotę się pochlastać bo cały tydzień do D…
No nic wracając do miłych wspomnień zapisałam sobie kilka tekstów z ostatnich dni:

1. Karola w ramach chwalenia się kto jest bardziej chory w domu – Mama a ja kiedyś w samochodzie WYMIOTAŁAM!

2. Przy układaniu puzzli wymiana zdań rodzicielki z córunią:
- Jesteś szybka jak burza – mówi matka
- Nie jestem jak burza! – oburza się córa
- Chciałam powiedzieć że tak szybko układasz jak burza - tłumaczy rodzicielka
- Burze nie układają puzzli bo nie mają RĘK, nie kłam – woła oburzone dziecko

3. Jedziemy do szkoły autem a Pierworodny zadaje pytanie:
- Co to znaczy PORZECZKA?
- to jest rodzaj owocu – odpowiada rezolutnie matka
- ale jakie jest inne znaczenie... zastanawia się syn
- Nie ma innego, to jest tylko owoc – matka ripostuje
- aa już wiem, widziałem taki plakat, że w jeden dzień… czy coś takiego – duma syn
- Mateo tobie chodzi o POŻYCZKA a nie PORZECZKA…
Od dziś nasze motto – porzeczka w jeden dzień / motto dla pracujących przy zbieraniu tych owoców.

Karolina przed spaniem dostaje mleko w kubku niekapku. Oczywiście aby mamę bardziej umęczyć jak tylko wyjdę z pokoju jest krzyk:
- MAAAAMUUUUSIUUUU!
wchodzię do ciemnego pokoju i pytam co się dzieje:
- Mleczko jest za gorące
Dobra. dolewam trochę mleka z lodówki i wracam, wręczam kubek i wychodzę. Nie mijają 3sec a słyszę:
- MAAAAMIŚŚŚ
wchodzę spowrotem i pytam co się dzieje:
odpowiedzi mogą być następujące w zależności od dnia tygodnia i humoru córki:
odp 1. Z kubeczka cieknie…
odb 2. Kubeczek jest mokry…
odp 3. Chciałam oddać pusty kubeczek…
odp 4. A dostanę jeszcze? nieee?? choć troszkę… pliiiissss (opanowała do perfekcji to PLIS)
wczoraj dołączyła kolejna odpowiedź:
odp 5. Mleczko jest ZA DOBRE.
Rączki mi opadły. Czy ktoś zna rozwiązanie w takim przypadku?
****
Mateusz ma ćwiczyć koncentrację więc zaczęliśmy układanie puzzli – od razu najwyższa półka czyli 1000 elementów. Oczywiście po d3 dniach ciężkiej pracy do akcji wkroczyła Karola która pod nieobecność brata postanowiła mu klocki spakować spowrotem do pudełka. Mój pierworodny się nieco zapienił jak to zobaczył a miał już ułożony cały przód wielgachnej ciężarówki.
W związku z powyższym dokonaliśmy zakupu puzzli 300 elementów z serii COLLAGE i po dwóch dniach Mateo ułożył piękny obrazek z 30-toma kociakami i psami. Od razu mówię że klocki trudne, bo wszystkie zwierzaki miają podobny kolor skóry ale to jak widać nie przeszkodziło dokończyć młodemu dzieła.
I kto teraz powie że ma problem z koncentracją no kto?


  • RSS