Mój syn robi się coraz bardziej samodzielny. Od jakiegoś czasu pozwalamy mu wracać autobusem ze szkoły. Jest to dla niego duża gratyfikacja bo czuje, że mamy do niego większe zaufanie. Chciałam mu jednak ułatwić sprawę powrotów do domu i umówiłam się z mamą jednej dziewczynki z klasy, że będą go wyrzucać po drodze ze szkoły przy naszym osiedlu.
Po trzech tygodniach wiem już, że to było uszczęśliwianie Matiego na siłę. Dzisiaj rano podczas jazdy samochodem w kierunku szkoły Mati powiedział do mnie:
- Mamo, czy mogę jeździć autobusem?
Na co ja zdziwiona poprosiłam o wyjaśnienie sytuacji. No i syn wyjaśnił, że to OBCIACH być odwożonym przez koleżankę (nawet jeśli ona fizycznie nie kieruje lecz jej ojciec) no i jeszcze ktoś pomyśli, że się w niej podkochuje. Nota bene ciekawe jakie dzieciaki mają skojarzenia – od jazdy autem do zakochania…
No i jak tu przeciwstawić się takim poglądom ? Pozwoliłam przesiąść się na autobus – żeby nie było obciachu.
****
Karolina zrobiła się ostatnio płaczkiem. O wszystko jęczy i każda rzecz musi być okupiona potokiem łez. Oczywiście nie omieszka wkurzać swojego brata co 5 min co skutkuje tym, że po jakimś czasie zaczynają się regularnie tłuc w pokoju. Nie zostaje nic innego jak areszt domowy : każde z dzieciaków siedzi w innym pokoju i ma zakaz kontaktu ze swoim rodzeństwem. Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie zrobić jeszcze kraty w drzwiach żeby sobie nie rzucali piłek bo nawet w osobnych pokojach potrafią się zaczepiać.
****
W zeszłym tygodniu rozwaliłam sobie kciuk na tyle skutecznie, że miałam założone 3 szwy. Czuję się jak cyborg – z mojego palca wystają piękne zielone druciki a dzięki naszemu NFZ od dwóch dni próbuje się doprosić w przychodni żeby je ktoś mi wyciągnął. W chwili słabości zaczęłam już sama kombinować, jak się ich pozbyć bo noszenie bandaża bardzo mi przeszkadza, plaster w takim miejscu to jakieś nieporozumienie (co chwilę się odkleja) a chodzenie z nieodkrytym palcem powoduje, że ludzie się dziwnie patrzą. Najlepsza jest ich mina jak im podaję rękę (akurat w niedzielę spotkaliśmy dużo naszych znajomych).
****
Zbliża się Sylwester i tak jak w zeszłym roku znowu współorganizujemy imprezę. Zgłosiło się już 110 osób z czego pewnie 80 się pojawi. To i tak sporo, w tym roku na imprezie będzie jednak trochę ludzi z tzw góry czyli tych którzy są w DK trochę wyżej niż my. Nasza „mała” imprezka nabiera dzięki temu kolorów i powagi. Oby się udało dobrze ją poprowadzić.